Rozmowa z Krzysią Górniak
MusicSerwis.com.pl: Co skłoniło Cię aby sięgnąć właśnie po gitarę ?
Krzysia Górniak: To dość śmieszna historia o przypadku lub jak kto woli o przeznaczeniu:) Na gitarze zaczęłam grać gdy miałam 10 lat. Zdawałam do szkoły muzycznej i powiedziano mi, że nie ma miejsca na fortepian, dlatego proponują mi gitarę lub wiolonczelę. Ponieważ nie wiedziałam jak wygląda wiolonczela, nikt z mojej rodziny nie był muzykiem, to wybrałam gitarę klasyczną. Po paru latach zorientowałam się, że gitara klasyczna nie daje rozbudowanych możliwości kolorystycznych i dynamicznych, jest instrumentem kameralnym i raczej nie używanym w zespołach. Dlatego zaczęłam brać lekcje na gitarze elektrycznej, jednym z moich pierwszych nauczycieli w Polsce był Michał Grymuza. Potem były już warsztaty jazzowe w Puławach.
Kobieta grająca na gitarze to rzadkość, trudno było rywalizować z mężczyznami o uznanie słuchaczy ?
Niestety to pytanie powraca do mnie jak bumerang od wielu lat. Jest bardzo mało gitarzystek jazzowych na świecie, dlatego jestem dość unikatowym produktem. Obecnie sytuacja w jazzie się zmienia jest coraz więcej instrumentalistek, powstają nawet festiwale "Ladies’ Jazz Festival", jednak wciąż królują na nich wokalistki. Jest to trudny zawód dla instrumentalistki, wymagający poświęcenia, a jednocześnie nie dający pewności i poczucia bezpieczeństwa. Wymagający siły, determinacji i zaangażowania, a jednocześnie wciąż powraca pytanie jak grać? Czy tak jak mężczyźni, czy używając kobiecej wrażliwości i ciepłego brzmienia? Każdy muzyk spotyka się z nieprzychylnymi opiniami, ale dla mnie najważniejsze są pozytywne reakcje i wiara w to co się robi niezależnie od zmieniających się warunków na rynkach muzycznych. Najważniejsza jest osobowość, pewność siebie, oraz przekonanie o własnej wartości.
Jak to się stało, że zaczęłaś grać muzykę jazzową ?
Wszystko zaczęło się od koncertu Michaela Breckera, grał koncert na Jazz Jamboree w Sali Kongresowej w Warszawie, miałam wtedy 16 lat i nie słuchałam jazzu, myślałam o tej muzyce jako o zbyt trudnej i o dziwnej harmonii. Przypadkiem dostałam bilet od kolegi i pierwszy raz słuchałam saksofonu solo z sekwenserem w rytmie funky. Nogi się podemną ugięły i po koncercie wyszłam jak ogłuszona i podniecona, odkryłam wtedy coś co chciałabym w życiu robić i tak już zostało:)
Jaką muzykę lubisz słuchać w domowym zaciszu? Podaj swoje ulubione płyty i wykonawców.
Ulubione płyty i wykonawcy zmieniają się tak jak zmienia się muzyka, przez lata słucham różnej muzyki. Wyrosłam słuchając wszystkich ważniejszych muzyków jazzowych świata np.: Pat Metheny, John Scofield, Bill Friesel, John Abercrombie, Al Di Meola, Miles Davis, John Coltrane, Michael Brecker, Chick Corea, Herbie Hancock, Leszek Możdżer, Zbigniew Namysłowski, żeby wymienić tylko kilku.
Uczestniczyłam w lekcjach i warsztatach m.in. z takimi muzykami jak: Wayne Brasel, Wynton Marsallis, Mike Stern, Karl Ratzer, Susanne Weinert, John Abercrombie, Christian Rover, Garison Fewell, Bob Mintzer, Ron McClure, Billy Hart, Adam Nussbaum, Clarke Fischer, Alan Jones, Sid Jacobs.
Wydałaś 4 płyty, może czas na wydanie materiału koncertowego, który podsumuje Twoją dotychczasową karierę?
Przymierzam się do nagrania płyty, która będzie zapisem z koncertu.
Jakie masz plany na najbliższy czas ?
Myślę, już o kolejnej płycie studyjnej, zaczęłam spotykać się z basista z Gdyni, który podobnie jak ja długo kształcił się za granicą, w Norwegii, ma inne podejście do instrumentu i muzyki w ogóle, niż muzycy wykształceni w Polsce, dlatego myślę, że następną płytę nagramy razem, już na jesieni. Mamy także z zespołem Krzysia Górniak Band zaplanowane koncerty i festiwale na najbliższe pół roku i wciąż dochodzą nowe propozycje. Na stałe informacje znajdują się na mojej stronie internetowej www.krzysiagorniak.pl.
Masz wymarzony skład zespołu z jakim chciałabyś kiedykolwiek zagrać ?
Składy zmieniają się zależnie od muzyki jaką mam w wyobraźni i od tego jacy muzycy mogą najlepiej pewne moje zamysły kompozytorskie zrealizować. Współpracowałam z wieloma muzykami z wielu krajów i jako takiego jednego wymarzonego składu nie mam, bo muzyka jak życie ciągle się zmienia.
W Polsce udało mi się utworzyć zespół Krzysia Górniak Band oparty o wspaniałych kreatywnych muzyków: Zdzisław Kalinowski (piano), Filip Sojka (bass) i Przemek Knopik (perkusja), z którymi współpracuję i nagrywam płyty od 2 lat.
Nie marzyłaś o stworzeniu zespołu złożonego z samych kobiet?
Takie propozycje często składane są przez co innych managerów. Trudno tylko jest ten pomysł zrealizować z powodów trudności ze znalezieniem dobrze grającej sekcji złożonej z kobiet. Natomiast jestem otwarta na nowe pomysły jeśli tylko będą realizowały moje koncepcje muzyczne lub z nimi współgramy.
Jakie jest Twoje największe muzyczne marzenie ?
Moje marzenia to nagrywać kolejne płyty i utrzymać się na rynku muzycznym, grać jak najwięcej koncertów i rozszerzyć swoją ofertę o rynki światowe. Mieć wspaniałą, oddaną publiczność, która zawsze będzie chciała przychodzić na koncerty i kupować płyty.
Nie tylko muzyka jest Twoją pasją, malujesz, fotografujesz. Jak znajdujesz czas na odpoczynek?
Należę do typu ludzi, którzy, gdy zbyt długo odpoczywają to są na siebie źli, że marnują czas:) Ja po prostu lubię pracować, a przy okazji moja praca wiąże się z twórczością, robię to co kocham i dzięki temu jestem szczęśliwa.
Rozmawiał: Michał Orłowski



