IV Polski Dzień Bluesa - Święto bluesa w „Fanaberii”
W piątkowy wieczór w klubie „Fanaberia” wszyscy fani bluesa świętowali „Polski Dzień Bluesa”. Jest on obchodzony w dniu urodzin B.B.Kinga i jest to projekt ogólnopolski. Patronat nad nim objął, minister kultury.
Kilka minut po godz.20 na nie wielkiej, klubowej scenie pojawił się pierwszy z trzech wykonawców - Mississippi Blues Band z Gdańska. Rozkręcali się powoli. Zaczęli od akustycznego korzennego bluesa rodem z Chicago i delty Missisipi. Trudno się temu dziwić biorąc pod uwagę ich nazwę. Początkowo nie porwali publiczności dopiero, kiedy lider zespołu, grający na gitarze i śpiewający Mirosław "Miras" Stanisławowicz, „odpalił” gitarę elektryczną publiczność się zdecydowanie ożywiła. W trakcie ich występu, na mnie największe wrażenie zrobiła ponura wersja kompozycji Johna Lee Hookera – „Bum, Bum, Bum”. Mimo, że faktycznie podana w bardzo ponurym klimacie to jednak nadal porywająca. Po 90 min. występu Mississippi Blues Band na scenie zainstalował się Lester Kidson Blues Band. Moim zdaniem występ tria Lestera było najjaśniejszym punktem tego wieczoru. Ze sceny biła gitarowa energia. Lester dysponuje wyśmienitymi umiejętnościami, jako gitarzysta. W końcu uczył się u boku najlepszych: Johnny'ego Vee, Roberta Scotta, czy Robbie Lawsa. Do tego ma "rasowy" wokal, a to wszystko w połączeniu z perfekcyjną sekcją rytmiczną daje naprawdę piorunujące wrażenie. Wiem, że w swoim repertuarze Lester ma set akustyczny, ale na szczęście tego wieczora nie zdecydował się na jego prezentację. Postawił na dynamiczny repertuar nasycony gitarową energią. Po za własnymi kompozycjami zagrał tak, że utwory klasyków gatunku: Alberta Collinsa, Johna Lee Hookera, Jimiego Hendrixa. Mimo długiego występy Lester pozostawił po sobie pewien nie dosyt. Rosnące apetyty, rozbawionej publiczności miał zaspokoić kolejna, tym razem europejska, gwiazda bluesa – Andy Egert. Mimo iż Egert to jeden z czołowych gitarzystów bluesowych Europy oraz harmonijkarzy, a tak, że utalentowany wokalista, nie zrobił tak piorunującego wrażenia jak jego poprzednik. Ujął jednak publiczność tradycyjnym bluesem inspirowanym dokonaniami Erica Claptona, Petera Greena, Alvina Lee, Johnny’ego Wintera czy Roberta Johnsona.
Nadmienić trzeba, że Lesterowi i Andiemu towarzyszyli dwaj wyśmienici muzycy. Basista Łukasz Gorczyca, który nagrywał min. z : Griffem Hamltonem, Patsy Gamble, Keithem Thompsonem, Robem Tognoni, Billy Hamilton, Alex Rossi, Wojciech Korda i wieloma innymi. Natomiast za perkusją zasiadł pochodzący z Litwy - Nazim Alijew. Jest to jeden z bardziej cenionych muzyków studyjnych w Polsce. Współpracował min. z: Jacka Skubikowskim, Grzegorza Markowskiego, Krzysztofa Cugowskiego i Tadeusza Nalepę.
„IV Polski Dzień Bluesa” okazał się bardzo udaną i zasługującą na kontynuację imprezą. Ogromne podziękowania należą się „Polskiemu Stowarzyszeniu Bluesowemu” oraz klubowi „Fanaberia” za niestrudzone propagowanie tego gatunku muzyki w Ostrowie i nie tylko.
Andrzej Dąbrowski - Gazeta Ostrowska



