Młodzież i muzyka
Dopiero kiedy poszedłem na studia to doceniłem nauki ojca. Spotkałem ludzi o podobnych upodobaniach muzycznych, z którymi mogłem dzielić się doświadczeniami i pasją do tego rodzaju muzyki. Byłem dumny i zacząłem być wdzięczny ojcu za to czego mnie nauczył i nie wiem czy będę kiedykolwiek w stanie mu się za to odwdzięczyć. Na razie próbuję iść za ciosem i staram się przekazać jego nauki innym ludziom, którzy słuchają mojej autorskiej audycji w studenckim radiu. Nie mam wyszkolenia dziennikarskiego, gdyż studiuję zupełnie coś innego, ale mam nadzieję, że pasja do muzyki pozwala mi na to, żeby młodzi ludzie w moim wieku mieli radość z tego co robię, nie koniecznie w sposób profesjonalny. .
Wiem, że tytuł tej wypowiedzi obliguje mnie do poruszenia kwestii upodobań muzycznych młodzieży, ale nie byłem w stanie tego zrobić, bez wstępu o moich początkach. Większość młodych ludzi nie ma żadnego stylu i gustu. Słuchają „masówki”, która nie posiada „duszy” i przekazu. Zlepek „bitów” i przypadkowych słów bez znaczenia. Nie zrozumcie mnie źle. Oczywiście znajdą się wyjątki w tego rodzaju muzyce, ale w końcu wyjątek potwierdza regułę. Ja osobiście nie jestem w stanie pójść na dyskotekę czy do klubu. Czuje się tam źle i nieswojo. Czasem chciałbym być już dorosły i spędzać czas z przyjaciółmi w pubie przy dobrym piwie i wyśmienitej muzyce. Tak na spokojnie. Niestety wiele osób w moim wieku woli klubowe klimaty, ale na szczęście są nieliczni, którzy podzielają moje zdanie. Nigdy nie byłem nietolerancyjny w tych sprawach i wychodziłem z założenia, że każdy słucha tego co mu się podoba. Ale to nie znaczy, że nie mogę mieć o tym swojego zdania. Zawsze byłem otwarty na każdy gatunek muzyki i kiedy ktokolwiek „częstował” mnie czymś mi nieznanym, zawsze tego próbowałem. Może i jestem „płytki” ale nigdy nie zrozumiem co ludzie widzą w techno, czy w hip hopie. Jest to dla mnie nie pojęte. Szkoda tylko, że są tacy, którzy uprzykrzają życie takim jak ja. Na szczęście jestem już w tym wieku, że mnie to omija i przestałem tego doświadczać. Szkoda mi tylko tych najmłodszych, którzy tak jak ja kiedyś, mają „odwagę” słuchać najpiękniejszej muzyki jaką jest blues. Muzyki, której dźwięki i słowa płyną prosto z serca artysty. .
Adam Brzeziński



